Ograniczymy działalność Szemranych Pożyczkodawców

Fot. Maszty.pl

Fot. Maszty.pl

Kredyt bez poręczycieli, bez pierwszej wpłaty, a co najważniejsze – bez sprawdzenia w BIK. Takimi hasłami marketingowymi kuszą od dłuższego czasu Agencje Pośrednictwa Finansowego. Niestety cena jaką należy zapłacić za korzystanie z ich usług jest zwykle bardzo dotkliwa i bolesna.

Pani Maria ubiegała się w zeszłym roku o kredyt konsolidacyjny, ponieważ nie potrafiła sobie poradzić z łączną wysokością rat, jakie musiała spłacać w związku z innymi kredytami jakie zaciągnęła wcześniej. W drodze powrotnej z Banku, który odmówił jej udzielenia kredytu do domu dostrzegła ogłoszenie: ?Potrzebujesz gotówki? U nas dostaniesz bez poręczycieli i bez sprawdzenia w BIK?. Pani Maria zadzwoniła pod numer z ogłoszenia. Umówiła się na spotkanie z agentem kredytowym, poznała ofertę produktową, zaakceptowała ją ? bo co miała zrobić? Następnie złożyła wniosek o przyznanie kredytu i po tygodniu podpisała umowę. Co się okazało? Kredyt, który dostała za pośrednictwem agenta był finansowany przez ten sam Bank, który odmówił jej udzielenia kredytu, gdy ubiegała się o niego osobiście w placówce. Dziś Pani Maria jest ścigana przez komornika, ponieważ Bank słusznie ocenił jej zdolność za zbyt niską, aby mogła bez trudu spłacać kredyt ? paradoksalnie nie zrobił tego w przypadku wniosku składanego za pośrednictwem agenta.

Los Pani Marii dzielą tysiące innych kredytobiorców, którzy codziennie padają ofiarą swojej niewiedzy i naiwności, którą momentalnie wykorzystują pośrednicy kredytowi. Powyższa sytuacja obrazuje doskonale to jak ułomny jest system bankowy w naszym kraju.

Z pomocą Redakcji postanowiłem sprawdzić w jaki sposób funkcjonują agencje pośrednictwa finansowego, dlatego umówiłem się na spotkanie z Dyrektorem Regionu Domu Finansowego QS, oraz Multiki, aby porozmawiać na temat otwarcia własnej Agencji. Poznałem warunki współpracy, z których jasno wynika, że nie muszę posiadać licencji, doświadczenia, oraz wiedzy i przygotowania z zakresu finansów. Ważne abym posiadał lokal użytkowy i środki na uruchomienie Agencji. W kwestii przygotowania merytorycznego wystarczy odbyć jednodniowe szkolenie z zakresu sprzedawanych produktów. Pomijam warunki finansowe, z których jasno wynika, że z klienta zdziera się ile tylko się da. To Agent decyduje jaką prowizję otrzyma z Banku. Im droższy kredyt sprzeda tym więcej dostanie. Pan Dyrektor sam nie potrafił odpowiedzieć jednoznacznie dlaczego za pośrednictwem Agencji zdolność kredytowa klienta jest oceniana inaczej niż gdyby udał się osobiście do Banku. Niestety – bardzo podobnie wyglądają warunki współpracy z konkurencją QS i Multiki; Silesią 2000, oraz Fines.

Reasumując: naciągać może każdy. Nie potrzeba wiedzy z zakresu finansów i doświadczenia. Wystarczy tylko odrobina charyzmy, chęci i takie cechy charakteru jak chciwość i pazerność. Bez wątpienia Banki popełniają błąd, skoro są gotowe udzielić klientowi kredyt za pośrednictwem agenta, a w placówce własnej już nie. Zanim zatrzymamy tą machinę i zmotywujemy uprawnione podmioty do podjęcia odpowiednich działań chciałbym podkreślić raz jeszcze, że skoro Bank nie chce nam przyznać środków, to nie warto łapać się brzytwy, bo tak trzeba nazwać korzystanie z usług pośredników, którzy za ?pomoc? przy udzieleniu kredytu każą sobie słono płacić. Prowizja sięga często kilkudziesięciu procent w skali roku. Mimo iż ustawia antylichwiarska z 20 Lutego 2006r. mówi że wysokość odsetek kredytu nie może przekroczyć 23% w skali roku. Pośrednicy postanowili zatem ukryć swoją prowizję w ubezpieczeniu. To kolejny paradoks, ale już na następny wątek.

Dziś podjęliśmy pierwsze kroki mające na celu ograniczyć działalność Szemranych Pożyczkodawców w Polsce.


SkocznaBANK.pl

8 komentarze do “ Ograniczymy działalność Szemranych Pożyczkodawców ”

  1. trzeba dodać jeszcze kredyty chwilówki, Aureus, i wiele innych „Powszechnych Domów Finansowych” Fajnie, że ktoś wkońcu nazwał rzeczy po imieniu i odważył się poruszyć ten problem

  2. sprawa tzw. Pani Marii to wg. mnie największy precedens i błąd a raczej luka w Polskim prawie i systemie bankowym.

    Pozdro,
    Vinc

  3. osobiscie uwazam ze to posrednicy manipuluja bankami i w pewien sposob wyludzaja kredyty dla swoich klientow aby mogli pozyskac prowizje

  4. no a co z providentem? to tez jest posrednik?

  5. Cel wpisu może i zacny – nie pożyczajmy ponad granicę naszych możliwości finansowych. Ale wydźwięk… pośrednik jest winny, że kobieta uznała, że jest w stanie spłacać kredyt? „zaakceptowała ją ? bo co miała zrobić?” yyyy… nie akceptować? Agent jej broń do skroni przystawił i zmusił do podpisania? Za tydzień przeczytam, że Pani Maria po odebraniu wypłaty kupiła nowy telewizor, a dwadzieścia dni później nie miała na chleb. Winny jest oczywiście nieuczciwy sprzedawca, który źle ocenił jej zdolności finansowe i sprzedał jej zbyt drogi odbiornik nie pytając czy będzie miała za co żyć…

    Skandalem jest, że pośrednik nie musi posiadać licencji? Na co? Po co? Żeby kredyt był droższy o koszt jej uzyskania? Że nie ma doświadczenia? To zbankrutuje, gdzie tu problem dla klienta (szczególnie, że raty i tak będą szły do banku)? Nikt o natychmiastową spłatę z tego powodu nie poprosi. A argument „zdziera ile tylko się da” to już socjalizm czystej wody – ustalmy jedne „uczciwe stawki” będzie „sprawiedliwie”.

    Podsumowując – system bankowy jest chory (nie tylko polski zresztą), ale zamiast walczyć z drogimi prowizjami, ubezpieczeniami itp wystarczy nacisk by zawsze łączny koszt kredytu był podawany jako rzeczywista roczna stopa procentowa po doliczeniu wszelkich kosztów jego uzyskania.

  6. Akcja przeciwko pośrednikom niby słuszna, ale tylko częściowo. Jestem pośrednikiem, który przez wiele lat pracował ( jako kierownik ) w takiej firmie jak Provident. Umęczony drogimi pożyczkami postanowiłem współpracować z bankami, bo przecież oferta tańsza, itp. Wiem, że można było na kredycie zarabiać nawet 20%, ale ja postanowiłem, że u mnie będzie inaczej, max 10%, to wszystko, bo chcę inaczej jak dawniej, bez zdzierania…Niestety, po 2 latach pracy w moim biurze mogę napisać, że ludzie nie przychodzą do mojego biura, bo taniej, ale dlatego, bo już jakiś czas jestem na rynku. A najwięcej łażą do biur, które latami istnieją, a które bez skrupułów biorą nawet do tych 20% ( wiem, bo robiłem niejedną konsolidację kredytów z innych biur ). Więc po co ten szum o drożyznę? Jeżeli dla wielu ludzi nie ma to znaczenia w momencie brania kredytu. Dopiero narzekają jak nie mogą spłacać, ale wtedy narzekają nawet na tych, którzy dali naprawdę tanio. Wkurza mnie ta sytuacja, ale nic nie mogę na to poradzić. Wychodzi na to, że brałem niskie prowizje tylko dla swojej wewnętrznej satysfakcji, bo nikt z klientów tego nie docenił. Niestety. Na dodatek mogę powiedzieć, że jeden z moich klientów, który wpadł w kłopoty finansowe pojechał do firmy, która mu „przyznała” kredyt, ale wcześniej, przed otrzymaniem gotówki miał wpłacić 3000 zł za rozpatrzenie wniosku, ubezpieczenie, itp. Zanim się znalazł w tamtym biurze z tymi pieniędzmi był u mnie, więc go ostrzegłem, aby absolutnie nie wpłacał, itp. I co? Pojechał tam i wpłacił. Nie wiem dlaczego to zrobił, ale zrobił. Fakt, powinny być licencje, szkolenia, jakieś wymogi, bo to jest bez sensu, że jakaś pani Zosia dojdzie do wniosku, że zrobi biznes w kredytach. Wcześniej natomiast sprzedawała gacie lub marchewkę na targu. Z drugiej strony, najpierw trzeba by się zabrać za te „dzieci systemu argentyńskiego”, bo to jest skandal, że takie coś działa. Jak, w świetle prawa, mogą funcjonować firmy, które biorą ogromne zaliczki zanim udzielą kredytu…

  7. do Fiszak : Prosze o kontakt jol22@wp.pl

  8. szu7kam szybkiego kredytu

Skomentuj