Jak kłamią w żywe oczy

1. Zgłoś reklamę, w której kłamią
2. Kłamstwa w reklamach
3. Reklamy, które wprowadzają w błąd


Zgłoś reklamę, w której kłamią

Ostrzeż innych i napisz do Nas: skocznabank@gmail.com


Kłamstwa w reklamach

Codziennie oglądamy w telewizji dziesiątki reklam zachęcających nas do zaciągnięcia różnorodnych kredytów i pożyczek (hipotecznych, samochodowych, okazjonalnych). Każdy sposób jest dobry na zdobycie nowego klienta. Już pojawiły się w mediach reklamy zachęcające nas do zaciągania kredytów i pożyczek wakacyjnych, podobne sytuacje są nam przedstawiane przez banki każdego roku. Rywalizacja między bankami o nowego klienta jest bardzo duża, więc nie ulegajmy kuszącym ofertom kredytów prezentowanych w reklamach. Banki często przedstawiają ofertę, która może wprowadzać w błąd przyszłego kredytobiorcę.

Jednym z najważniejszych parametrów kredytu jest oprocentowanie, które zgodnie z Ustawą o kredycie konsumenckim powinno zawierać wyraźną informację o rzeczywistej rocznej stopie procentowej. Tymczasem banki w swoich reklamach kuszą klientów na pozór niskim oprocentowaniem. Jednym z przykładów jest prezentowana obecnie ?Pożyczka od ręki” banku BPH. W reklamie pojawia się informacja, iż bank oferuje pożyczkę 2 tys. zł z niską ratą 51 zł miesięcznie, reklama nie informuje potencjalnego klienta o wysokości oprocentowania. Na wyobraźnię klienta ma działać podana kwotowo wysokość miesięcznej raty, w tym wypadku 51 zł miesięcznie. Jednak okazuje się, że klient musi spełnić jednocześnie inne założenie, którym jest 60-miesięczny okres kredytowania, a rzeczywista roczna stopa procentowa pożyczki wynosi 20,22 proc. – napisane bardzo małym drukiem, aby klient się nie zorientował. Więc spłacając tę pożyczkę zgodnie z założonymi warunkami musimy oddać bankowi po 60-miesięcznym okresie kredytowania ponad 3 tys. zł, czyli o ponad 50 proc. więcej niż pożyczyliśmy.

Innym przykładem może być ?Max pożyczka mini rata” oferowana przez PKO BP. Podobnie jak w poprzedniej reklamie na wyobraźnię klienta ma działać niska wysokość miesięcznej raty. Na stronie internetowej jest bardzo zachęcająca propozycja pożyczki, gdzie miesięczna rata ma wynieść tylko 19 zł, ale oczywiście trzeba spełnić także inne warunki: okres kredytowania wynosi 5 lat, kwota 700 zł, a rzeczywista roczna stopa procentowa wynosi 24,31 proc., i na takich warunkach pożyczka jest dostępna tylko dla klientów, którzy posiadają konto w tym banku przynajmniej od sześciu miesięcy. Oczywiście wszystkie dodatkowe warunki są napisane małym drukiem lub odsyła się klienta do nieczytelnych tabel opłat i prowizji. Niemal wszystkie banki stosują takie chwyty reklamowe, aby przyciągnąć klienta, który nie zawsze tego jest świadomy.

Innym typem reklam są oferty, w których kredyt jest przedstawiony jako wolny od odsetek w określonym czasie. Na pierwszy rzut oka wygląda to zachęcająco, lecz należy przeczytać informacje podawane drobnym drukiem, gdyż może okazać się, że zamiast odsetek pobierane są wysokie opłaty lub istnieje konieczność wykupienia ubezpieczenia na cały okres kredytowania. Więc w rzeczywistości może się okazać, że po podsumowaniu wszystkich opłat, prowizji i ubezpieczenia kredyt jest o wiele droższy niż ten, który byłby oprocentowany.


Ponadto jeżeli korzystamy z kredytu na promocyjnych warunkach, musimy pamiętać o tym, aby podstawowe parametry finansowe były wpisane do umowy. Jeśli takie zapisy nie znajdą się w umowie tylko będą zawierały odesłanie do regulaminu bądź tabeli opłat i prowizji, mogą one wówczas zmienić się w trakcie spłaty kredytu.

DR MAGDALENA ECHAUST
Autorka jest doktorem nauk ekonomicznych, pracownikiem naukowym Instytutu Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur oraz wykładowcą akademickim. Artykuł nie jest odzwierciedleniem poglądów redakcji ?Gazety Bankowej”

Źródło: prnews.pl


Reklamy, które wprowadzają w błąd

KNF: Hasło reklamowe SKOK ?Nie wińcie nas, nie jesteśmy bankiem!” wprowadza konsumentów w błąd

skok1
skok2W opinii Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego prowadzona w ostatnich dniach działalność reklamowo – promocyjna Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK): ?Nie wińcie nas, nie jesteśmy bankiem!” wprowadza konsumentów w błąd, dyskredytując konkurencyjną dla SKOK działalność banków odnosząc się przede wszystkim w odniesieniu do stopnia bezpieczeństwa depozytów przez nie gromadzonych.

W konsekwencji praktyka prowadzona przez spółdzielcze kasy może powodować zakłócenia prawidłowego funkcjonowania całego rynku finansowego.

W związku z powyższym, mając na uwadze fakt, iż działalność SKOK nie podlega nadzorowi sprawowanemu przez Komisję Nadzoru Finansowego, UKNF przekazał Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów kopię materiałów promocyjnych rozpowszechnianych w ostatnich dniach przez Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe, z prośbą o zbadanie czy powyższa praktyka nie narusza obowiązujących przepisów prawa.

Przypominamy, że działalność SKOK nie jest nadzorowana przez Komisję Nadzoru Finansowego, w związku z tym KNF nie ma uprawnień interwencyjnych w tym przypadku, a klienci kas spółdzielczych nie mają możliwości składania skarg na ewentualne nieprawidłowości. Depozyty w nich zgromadzone nie podlegają gwarancjom Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. SKOK zwolnione są zobowiązków dotyczących, m.in. wypełniania norm ostrożnościowych. Nie są poddane także przepisom ustawy o Narodowym Banku Polskim, dotyczącym utrzymywania rezerwy obowiązkowej.

Zdaniem Urzędu KNF dla uregulowania działalności SKOK istotne jest zabezpieczenie refinansowania systemu SKOK (umożliwienie korzystania z pomocy NBP jako pożyczkodawcy ostatniej szansy), wzmocnienie gwarantowania zgromadzonych depozytów oraz objęcie SKOK nadzorem finansowym.

Źródło: KNF


17 komentarze do “ Jak kłamią w żywe oczy ”

  1. BARDZO DOBRY POMYSŁ!!! Ten dział najbardziej mi się podoba 🙂

  2. ?Nie wińcie nas, nie jesteśmy bankiem!? -wprowadza konsumentów w błąd,

    Co jak ale to nie jest wprowadzenie w błąd SKOK po prostu nie jest bankiem.

  3. „bank oferuje pożyczkę 2 tys. zł z niską ratą 51 zł miesięcznie, reklama nie informuje potencjalnego klienta o wysokości oprocentowania (…)”

    Czemuś biedny? Boś głupi!

    Ja nie jestem doktorem jak pani Echaust ani nawet magistrem i to pewnie dlatego dociekliwość tej pani wprost mnie poraziła.

  4. przepraszam bardzo…jesli CHCĘ mogę zaryzykować ze SKOKiem…
    przecież obecne gwarancje jakie dają banki można o kant du.. roztrzasnąć co za róznica czy gwarancji udziela mi bank będący w kryzysie czy SKOK??

  5. Przepraszam ze tak jedno pod drugim…

    Które elementy zamieszczonej wyżej reklamy SKOK kłamią??
    Jakoś się nie doczytałem…jest tylko informacja, że skoki nie są kontrolowane przez KNF… NIGDZIE nie widze który element tej reklamy jest kłamstwem?? KONKRETY PROSZĘ

  6. Myślę, że właśnie dzięki temu, że NBP nie jest pożyczkodawcą ostatniej szansy, SKOK-i będą rozsądniej rozporządzać swoją kasą. Mając świadomość, że jak wpadną w czarną d**ę nikt nie wyciągnie do nich ręki, będą bardziej zapobiegliwe.

  7. „W opinii Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego prowadzona w ostatnich dniach działalność reklamowo – promocyjna Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK): ?Nie wińcie nas, nie jesteśmy bankiem!? wprowadza konsumentów w błąd, dyskredytując konkurencyjną dla SKOK działalność banków odnosząc się przede wszystkim w odniesieniu do stopnia bezpieczeństwa depozytów przez nie gromadzonych”

    To jest opinia Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. A co do wprowadzania w błąd, to reklama faktycznie wprowadza w błąd klientów, ponieważ niepotrzebnie dyskredytuje działalność banków, kiedy porusza kwestie bezpieczeństwa depozytów gromadzonych przez banki, a same SKOKi nie są przecież objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym

    Coś mi się wydaje, że powyższe komentarze są pisane przez pracowników SKOKów hehehe
    Pozdro!

  8. „Coś mi się wydaje, że powyższe komentarze są pisane przez pracowników SKOKów hehehe”

    Coś mi się wydaje, że powyższy komentarz został napisany przez pracownika banku hehehe

    I kto ma rację?

    Bądź mądry…

    Swoją wypowiedź umieściłem w związku z tym co dzieje się w stanach, w jaki sposób tam radzą sobie z kryzysem. Świadomość, że ktoś wyciągnie do Ciebie rękę w razie problemów nie motywuje do zachowania bezpieczeństwa podczas zawierania tranzakcji. Skutki widać.

  9. Niezle namieszane. Poszukajcie informacji na YT jak sie bierze pieniazki z powietrza oraz o NWO i bedziecie wiedziec ze pozyczanie na procent=wsadzaniem swojej rodziny do komor gazowych. Polecam zajrzec na [ http://www.youtube.com/profile?user=1maciek11&view=videos ]. A polscy parlamentarzysci za pozwolenie Prezydentowi podpisania traktatu pozinni pojechac ( po znajomosci) na Sybir. Prezydent tez tam sie znajdzie ( jak podpisze).

  10. Czy SKOK jest bankiem czy nie to ciekawe pytanie. Bo tak tradycyjnie rozumując działalność banku, to właśnie SKOK jest bankiem – pożycza od jednych na procent, kredytuje innych z pozyskanych pieniędzy, utrzymuje się z marży. Ale w świetle obecnego prawa nie jest, a są bankami instytucje których działalność polega na zabawie cyferkami oznaczającymi puste pieniądze pokryte co najwyżej w wystawianych przez swoich kolegów derywatach, którym kolejni koledzy przyznają wysokie ratingi.

    Zgodzę się na pewno z jednym przedmówcą – tym który zauważa że w obecnej sytuacji gwarancje w bankach są g… warte, więc ryzyko powierzania pieniędzy SKOKom też można znieść.

  11. Wydaje mi się za baki to po prostu banda złodziei…

    Rzeczywiście dla zwykłego śmiertelnika nie ważne czy pożycza w banku czy SKOKu ponieważ jak kolega napisał powyżej „pożycza od jednych na procent, kredytuje innych z pozyskanych pieniędzy, utrzymuje się z marży” jaka zatem jest różnica?? Różnica jest taka, że SKOK nie jest tą bandą lichwiarzy do których, żeby dołączyć należy spełniać jakieś tam dziwne wymogi, gwarancje i inne bzdury…zresztą wystarczy wiedzieć jaka to narodowość rządzi bankami i wszystko zaczyna mieć ręce i nogi…

  12. ta próba „pojechania” po SKOK jest o tyle nieudana, że ludzie już nie są tacy ciemni jak za Balcerowicza i osobiście nie znam osoby mającej problem ze SKOK, natomiast większość moich znajomych albo wykłócała się o swoje pieniądze, albo dla tzw. świętego spokoju uciekała do innego banku. Sama mam dość przykre doświadczenia z lojalnością i uczciwością banku w którym prowadziłam konta, a gdy szukałam kontroferty w kilku bankach (nawet nie myślałam o jakiś Santanderach, Polbankach i mBankach:) to okazało się że cudów nie ma i niemal wszystko jest na jedno kopyto – ZAPOMNIJCIE O UCZCIWYM TRAKTOWANIU KLIENTA! BANKI UKRYWAJĄ MNÓSTWO SZCZEGÓŁÓW, a ich polityka to złupić ile da się omamić „ofermę spoza branży”.

  13. a tak w ogóle – instytucje ds tzw. nadzoru i regulacji od 20 lat kompromitują się po pachy! gdyby działały instytucje państwowe i prawo było dla ludzi (czytaj UCZCIWE) to nie byłoby tyle płaczu i tragedii pod polskimi dachami, a że BANKI MAJĄ FATALNĄ REPUTACJĘ to żadna tajemnica i niech nad tym popracują knf i inni, proszę.
    PS.Zapraszam do oglądania programów interwencyjnych typu Sprawa dla reportera, Ekspres reporterów itp. – tam jest „reklama banków”

  14. A INTROBANK jest Bankiem? Chyba nie. TO jest dopiero wprowadzanie w błąd. BANK, który nie jest bankiem. JAk to jest Panie Damianie. Co się mówiło potencjalnym klientom w Introbanku, którzy o to pytali?

  15. kapusta: Nie mam pojęcia, dlatego że pracowałem w Spółce Faktoringowej należącej do NOBLE BANK S.A., a sam INTROBANK rozpoczął swoją działalność, podczas gdy ja pracowałem już w innym Banku. Niestety więcej Spółek L. Czarneckiego działa w ten sposób np. METROBANK ???

  16. Intro nie jest bankiem, jest oddziałem Noblebanku, więc jest tylko marką handlową, która zresztą umiera śmiercią naturalną, w której dyrekcja to lizusy, które niestety niewiele potrafią

  17. Przypadkowo natrafiłem na stronę ale naprawdę jestem zadowolony „ze znaleziska” 🙂 Bardzo fajne art. dla użytkowników w sieci no i sam ten dział jest interesujący. Na naszym serwisie też staramy się pisać art. dzięki którym potencjalni kredytobiorcy itd. nie wpadną w pułaki banków. Zapraszamy do współpracy. Pozdrawiam

Skomentuj