18 tyś. oszustów i naciągaczy trafi na bruk

infoPraca.blog

Fot. infoPraca

Specjaliści oceniają, że dotychczasowe próby uniknięcia przez banki zwolnień grupowych, polegające m.in. cięciu kosztów na reklamę, floty samochodowe czy rozmowy telefoniczne, będą nieskuteczne. Nawet do 50% kosztów działalności firmy stanowią koszty osobowe, a w ostatnim czasie powstała duża liczba placówek finansowych – to tutaj należy szukać oszczędności – twierdzi Michał Kryński.

Banki, aby uniknąć zwolnień grupowych, tną koszty na czym się da, m.in. na promocji, szkoleniach, zmniejszają floty samochodowe, ograniczają limity rozmów telefonicznych. Specjaliści są jednak przekonani, że to nie wystarczy – czytamy w „Dzienniku”.
„- Od marca nie mogę płacić kartą firmową za paliwo do służbowego auta – mówi pracownik Citi Handlowego. W BRE w maju do własnych ze służbowych samochodów będzie musiało się przesiąść kilkaset osób. W Pekao spotkania w ramach grupy UniCredit coraz częściej są zastępowane wideokonferencjami. W podobny sposób ogranicza wydatki BPH, gdzie wideokonferencje są alternatywą nawet dla spotkań na terenie kraju. Z kolei w Euro Bank w niektórych placówkach zdecydował się skrócić czas pracy.”, pisze gazeta.

„Większość banków ogranicza też pracownikom nadgodziny, blokuje nowe przyjęcia do absolutnego minimum i nie przedłuża terminowych umów […] Efektem mają być oszczędności porównywane np. do zwolnienia tysiąca osób. Czy te ruchy rzeczywiście wystarczą, by uniknąć zwolnień grupowych? Specjaliści są przekonani, że nie.

– W zależności od banku aż 35 do 50 proc. całości kosztów to koszty osobowe, dlatego trzeba brać pod uwagę, że już w najbliższych dniach przy okazji publikacji wyników za pierwszy kwartał banki mogą zacząć ogłaszać programy zwolnień grupowych – mówi Marcin Jabłczyński, analityk DB Securities. Według niego do końca 2010 r. zatrudnienie w sektorze spadnie o 10 proc., czyli ponad 18 tys. osób.”, czytamy dalej.

Jeszcze w ubiegłym roku banki szukały pracowników do nowych placówek i podbierały najlepszych konkurencji. Teraz, gdy sprzedaż hipotek spadła, banki aby przetrwać muszą ciąć koszty. W niektórych instytucjach doszło już do zwolnień grupowych. SkocznaBANK.pl z niecierpliwością czeka aż kolejni oszuści i naciągacze z branży finansowej trafią na bruk.

Więcej na Bankier.TV – „Banki będą zwalniać?” i w „Dzienniku” na podstawie: Halina Kochalska


SkocznaBANK.pl

Źródło: Bankier.TV, Dziennik

3 komentarze do “ 18 tyś. oszustów i naciągaczy trafi na bruk ”

  1. niech ich wszystkich szlag trafi!

  2. Widzę ,że to portal kretynów którzy korzystają z usług bankowych a pracowników którzy ich obsługują nazywaja oszustami i naciągaczami. Włóżcie barany swoje pieniądze do skarpet i nie przychodźcie do banków bo nikt was tam nie ciągnie za uszy.

  3. Doszły mnie słuchy, że Introbank zostanie do końca września przestanie istnieć. Części pracownikom podobno zaproponują pracę w Openie, zapewne na warunkach uwlaczajacych godności człowieka. Czas pokaże czy będzie to prawda.

Skomentuj